PKP Intercity notuje duże wzrosty przewiezionych podróżnych m.in. z Poznania do Szczecina, z Krakowa do Rzeszowa czy z Torunia do Warszawy. Przewoźnik, podobnie jak cała kolej, idzie po kolejny rekord przewozów i zapowiada nowe pociągi - 4 kolejne pary pojadą z Warszawy do Poznania oraz z Poznania do Gdyni a po jednej parze więcej dotrze ze stolicy do Lublina czy Białegostoku.
PKP Intercity po raz kolejny zanotowało rekordowe półrocze.
Przewoźnik przewiózł 44,7 mln pasażerów od stycznia do końca czerwca bieżącego roku. W tym samym okresie rok temu z usług przewoźnika skorzystało z kolei 40,4 mln pasażerów. Rok do roku spółka notuje więc o 11% przewiezionych pasażerów więcej. W porównaniu do 2024 r. przewiozła w tym czasie o 21% więcej osób a w stosunku do 2023 r. wynik ten wynosi aż 45% więcej (trzy lata temu w tym samym okresie Intercity wybrało 30,8 mln pasażerów).
– To jest ogromny skok liczby przewożonych pasażerów i jestem przekonany, że nikt w Polsce nie może pochwalić się takimi wynikami jak my. Rośniemy nie tylko w ogólnej liczbie przewożonych pasażerów, lecz również w przypadkach konkretnych grup, czyli dzieci, uczniów, czy rowerzystów – mówił prezes zarządu IC, Janusz Malinowski.
Poznań – Szczecin czy Kraków – Tarnów w “czubie” wzrostów
Spółka pokazała też, gdzie ma największe przyrosty liczby podróżnych porównując pierwszą połowę 2025 r. do pierwszej połowy 2026 r.
Największe wzrosty przewoźnik notuje na linii Poznań – Szczecin - tutaj mamy wzrost o 32%, tylko nieco gorzej - 31% jest między Krakowem a Tarnowem, choć akurat ta relacja zdecydowanie bardziej powinna być obsługiwana przez pociągi regionalne uruchamiane na zlecenie marszałka regionu.
Inne odcinki, gdzie PKP Intercity notuje wzrosty to Kraków – Rzeszów - 22%, Opole – Wrocław - 16% (kolejna relacja typowo regionalna), Toruń – Warszawa - 16%, Poznań – Trójmiasto - 16%, Łódź – Warszawa - 16% oraz Białystok – Warszawa, również 16%.
Trzycyfrowy wzrost Poznań – Szczecin i 100% więcej do Białegostoku
To wyniki rok do roku, natomiast spółka pokazała też jak wygląda porównanie pierwszego półrocza 2023 do pierwszego półrocza 2026 r. pod kątem relacji z najlepszymi wzrostami. Tutaj ponownie najlepszą relacją porównując 2023 do 2026 r. jest odcinek Poznań – Szczecin, gdzie PKP Intercity wozi obecnie 187% pasażerów więcej niż trzy lata temu. To oczywiście efekt tego, że ówcześnie w najlepsze trwała modernizacja magistrali z Poznania do Szczecina przez co pociągi jeździły długo a do tego było ich po prostu mało.
– Na trasie z Poznania do Szczecina notujemy na przestrzeni tych 3 lat największy wzrost, co jest efektem znacznej poprawy jakości infrastruktury. To jest jednak tylko połowa sukcesu, bowiem druga to znacznie lepsza oferta, podróżni mają więc znacznie więcej pociągów niż jeszcze kilka lat temu – mówił o tych wzrostach Janusz Malinowski.
Warto przypomnieć, że obecnie najszybsze pociągi z Poznania do Szczecina pokonują ten dystans w czasie około 105 minut, natomiast jeszcze trzy lata temu
najszybsze pociągi jechały tutaj godzinę dłużej (1 para połączeń ekspresowych). Drugą trasą w kolejności z największymi wzrostami jest odcinek od Warszawy do Białegostoku. Tutaj w ciągu trzech lat PKP Intercity zanotowało wzrost liczby podróżnych o 99%, co j
est przede wszystkim efektem zakończonej modernizacji trasy, ale i nowej oferty, w postaci połączeń typu sprinter, które mają ograniczoną siatkę postojów i łączą oba miasta w czasie około 90 minut.
Kolejne relacje, gdzie PKP Intercity najbardziej urosło to Łódź – Warszawa - 79%, Poznań – Wrocław - 70%, Lublin – Warszawa - 62%, Poznań – Warszawa - 50%. Pełna lista na poniższym slajdzie.
Będą kolejne pociągi z Warszawy do Lublina, Białegostoku i duży rozwój do Poznania
Prezes PKP Intercity opisując największe wzrosty w skali trzech ostatnich lat przypomniał, że poza poprawą jakości infrastruktury i skróceniem czasu przejazdu duże wzrosty liczby podróżnych były możliwe dzięki poprawie oferty. Malinowski zapowiedział także dalszy rozwój oferty na poszczególnych liniach.
– Linia Warszawa – Białystok: Trzy lata temu mieliśmy 11 par pociągów, teraz mamy 16 a od grudnia dołożymy kolejną parę i będzie 17 par kursów w tej relacji. Lublin, tutaj w relacji do Warszawy było 13 par, obecnie 16 a od grudnia tego roku będzie już 18 par pociągów z Warszawy do Lublina. Warszawa – Poznań - mieliśmy 16 par w rrj 23/24, obecnie 22 pary a w grudniu będzie 26 par pociągów w tej relacji, czyli o 10 więcej niż jeszcze 3 lata temu – wyliczał prezes Malinowski.
Jeśli chodzi o trasę Poznań – Warszawa, to spośród 4 nowych par, dwie pary będą stanowić
ekspresy wagonowe z Warszawy do Szczecina. O ich uruchomieniu pisaliśmy tutaj.
Sternik PKP Intercity zapowiedział ponadto, że od grudnia w rozkładzie jazdy dojdą także 4 pary w relacji Poznań – Gdynia przez Bydgoszcz, dzięki czemu na tej trasie będzie 17 par pociągów (obecnie jest 13 par).
Polacy wracają na kolej. Masowo
Świetne wyniki PKP Intercity wpisują się w szerszy trend dobrych wyników poszczególnych przewoźników i tego, że Polacy znów chcą podróżować koleją. W zeszłym roku do pociągów wsiadało łącznie blisko 439 mln osób, natomiast w tym roku polska kolej przewiezie około 470 mln pasażerów. To oczywiście ciągle nie są poziomy przewozów z PRL, gdzie w najlepszym momencie kolej była wybierana przez ponad miliard pasażerów rocznie, natomiast tylko w skali 4 ostatnich lat kolej zyska blisko 130 mln pasażerów, trend wzrostowy jest więc wyraźnie widoczny.
PKP Intercity vs POLREGIO
Mimo wszystko PKP Intercity wciąż nie jest największym polskim przewoźnikiem pasażerskim (biorąc pod uwagę liczbę przewiezionych pasażerów) a palmę pierwszeństwa dzierży POLREGIO, które w ubiegłym roku przewiozło ponad 100 mln osób a w tym roku ma być podobnie, choć patrząc po poniższym wykresie, wzrost liczby pasażerów w przypadku POLREGIO nie jest tak dynamiczny jak w Intercity i raczej się w ostatnich latach wypłaszcza.
Największy przewoźnik w kraju pilnie
potrzebuje inwestycji taborowych i wymiany dziesiątek, jeśli nie setek pociągów na nowe. Do tego dochodzą również wątki rozdrobnionego
właścicielstwa - 17 właścicieli a także braku nadzoru nad spółką przez ministerstwo infrastruktury - POLREGIO ciągle podlega bowiem pod ministerstwo aktywów państwowych.